Cicho, cicho na leśnej polanie... — Eliza Orzeszkowa
Теми: класика

Початок
Z myśli wieczornych
Cicho, cicho na leśnej polanie…
Cicho, cicho na leśnej polanie, barwami rozmaitemi pałają kwiaty dzikie — i niema na nich kurzawy, przez wiatry niedobre po świecie noszonej. Jak rosa poranna czyste, stoją w niewinnej zadumie nad pościelą, z blasków słonecznych utkaną, którą chwiejne cienie drzew okolnych w chwiejne, wzorzyste przeźrocza dzierzgają.
Czystem złotem błyszczą twarze jaskrów i posłonków, mnóstwem ócz modrych z traw wyglądają barwinki, na spotkanie śnieżnych gwiazdnic po trawach pełzną bursztynowe sznury rozchodników, z bronzowymi włosami mietlic splątane korale rdestu malują smugę połysków miedzianych.
Wnet przyjdzie tu młode dziewczę wiejskie, na połyskliwej…
Торкнись будь-якого слова — переклад з’явиться одразу, а слово ляже в твою добірку разом із реченням.