Przygoda złego Józia — Heinrich Hoffmann
Теми: казки

Початок
Józio był to zły ladaco,
Wszystkim płatał psot tysiące:
Bił lokaja, bił służące,
Koty, psy, choć nie miał za co,
Łowił muchy do pudełka
I obrywał im skrzydełka,
I zabijał śliczne ptaszki,
Łamał meble dla igraszki,
Darł książeczki
W kawałeczki,
Nawet bił, choć go pieściła,
Niańkę, co go wykarmiła! —
Raz, gdy na podwórku był,
Piesek wodę z miski pił.
Hejże! Psotnik do biczyka
I po cichu się przemyka,
I zbił pieska, co miał sił.
Bez przyczyny dręczyć — grzech!
Piesek zawył — Józio w śmiech
I po śmiechu często łzy —
Piesek mądry myśli sobie:
«Kiedy Józio taki zły,
To i ja mu na złośc zrobię».
I nim ruszył w swoją drogę,
Piesek Józia łap za nogę:
«Masz za moje, teraz skacz!»
Krew trysnęła, Józio w płacz:
«Gwałtu! Boli!» —…
Торкнись будь-якого слова — переклад з’явиться одразу, а слово ляже в твою добірку разом із реченням.