Kędy płyną dwa złote ruczaje... — Eliza Orzeszkowa
Topics: класика

Beginning
Z myśli wieczornych
Kędy płyną dwa złote ruczaje…
Sprzecznościom życia dziwisz się. Śmiechowi, co zadzwonił wśród krzyków tragedji, lichej glinie w pokładach drogocennego marmuru, rdzawej skazie na płatku róży białej — dziwisz się.
O, drogi! Twory życia to zlepy marmuru i gliny, uploty sznurów pereł i sznurów korali.
Perłowe gamy śmiechu, — koralowe strugi krwi;
cień chmury na jutrzni porannej, — złota gwiazda nad wieczorną zorzą;
śmiech lekki, u którego tonów, na sznurach łez kołyszą się ciężkie westchnienia;
łzy ciekące po złotogłowiu, — konwalja pachnąca na grobie;
skaczący i wybielony klown, — w ponurej celi smutku;
świst dyscypliny pokutnej, przerzynający pieśń Anakreonta;
pieśń Anakreontowa,…
Tap any word for its translation at once; the word goes into your deck together with its sentence.