Straszny przypadek z parasolem — Heinrich Hoffmann
Topics: казки

Beginning
Gdy w czasie słoty
Wicher i grzmoty,
Słońce nie świeci,
Deszcz jakby z rynny,
To w domu dzieci
Siedzieć powinny.
Lecz Grześ inaczej
Tę rzecz tłumaczy,
Mamy nie pyta,
Parasol chwyta
I w deszcz po dworze
Zmyka, jak może,
A wiatr powiewa,
Aż zgina drzewa,
W parasol dyma,
Grześ mocno trzyma,
Więc go do góry
Niesie pod chmury.
Grześ z parasolem
Leci nad polem.
Już o obłoki
Zbił sobie boki,
Czapka rogata
Nad nim ulata.
Już ich wysoko
Nie dojrzy oko:
Grześ w górze znika,
Nie ma psotnika!
Nazajutrz rano
Wszędzie szukano;
Trudno rzec śmiało,
Co się z nim stało,
Bo kara Boża
Tam, gdzie swawola:
Nie ma Grzegorza,
Ni parasola!
Tap any word for its translation at once; the word goes into your deck together with its sentence.