Wiesław — Kazimierz Brodziński
Topics: класика
Beginning
=Cena 6 kop., 16 hal.=
KRAKÓW--DRUK W. L. ANCZYCA I SPÓŁKI.
I.
Z żoną Stanisław wychodzi z komory, Wnosi do izby dwa pieniężne wory; Czterysta złotych ułożył na ławie I tak powiada: »Zgarnij to, Wiesławie, Jedź do Krakowa, a za te talary[1] Kup mi dwa konie i wybierz do pary. Syn mój jedyny na wojnie zabity, Mnie schyla niemoc i wiek nieużyty, Nie mam z chudobą poufać się komu, Ty prawą ręką stałeś mi się w domu; Po mojej śmierci, tyś rodziny głowa, Jeśli, daj Boże, córka się uchowa,-- Ma lat dwanaście, nieskąpo urody, Możesz jej czekać, sameś jeszcze młody«. --»Tak jest, dla ciebie (Bronisława powie) Strzegę tej córki, jakby oka w głowie. A cóż droższego mieć możesz od matki? Jedneć to moje…
Tap any word for its translation at once; the word goes into your deck together with its sentence.